"Nigdy nie proś magika o powtórzenie tej samej sztuczki. Rozszyfrujesz ją i cała magia pryśnie."Jonathan Carroll

czwartek, 17 sierpnia 2017

Star Hares - rozdział 12 Zaskoczenia i niepewności



"Udało mi się ubrać i zjeść śniadanie bez spotkania z Igorem. Jego irytującą obecność zacząłem odczuwać dopiero w drodze do szkoły. W odróżnieniu od poprzedniego dnia taszczył on torbę sportową oprócz plecaka.

- Po co ci ta torba? – zapytałem. – Masz zamiar się przebierać w ciągu dnia?

- Tak, matole – odpowiedział nieuprzejmie. – Mam dziś trening po lekcjach. Jak chcesz, możesz zostać i popatrzeć jaki jestem wspaniały.

- Chętnie przyjdę, żeby zobaczyć jaki jesteś kiepski – zaśmiałem mu się w twarz. – Słyszałem, że ćwiczysz skoki. Nieważne jak daleko czy wysoko potrafisz skakać, ja jestem lepszy.

- To może sami się przekonamy? Och... nie możemy, bo nasz biedny zajączek skręcił sobie kostkę. – Jego słowa były pełne ironii.

- Dobra, muszę to jeszcze rozchodzić... Za to w sobotę możemy przekonać się kto jest lepszy.

- Jakie z was dziecuchy... - Idąca miedzy nami Julia kiwała zawiedziona głową.

- Biegać już możesz, więc może mały wyścig do szkoły? – zaproponował Igor. Przytaknąłem mu skinieniem głowy.

- Julia, trzymaj! – Obaj krzyknęliśmy i obrzuciliśmy dziewczynę naszymi torbami.

Szybko zostawiliśmy siostrę Igora za sobą. Braliśmy ten wyścig bardzo poważnie, co chwilę przyspieszaliśmy, żeby zgubić tego drugiego."




środa, 16 sierpnia 2017

Wojowniczka z Kagolanii - Rozdział 33 - Zadania



– Jesteś beznadziejna! – krzyk kapitana rozległ się nad jej głową. – Wstawaj, ile mam czekać?!
Pierwsze treningi nie należały do najłatwiejszych i przypominały Kalenie jej początki w Yagn-Sho. Tym razem jednak nie zamierzała poddawać się zbyt łatwo.
– Ja ci pokażę beznadziejną, ty stary niedorajdo! – szybko poderwała się i zaatakowała po raz kolejny.
– Powoli! Wsłuchuj się w swoje ciało! – Jun odparł jej atak i sam przystąpił do natarcia, niemal powalając ją na ziemię. – Męczysz się, a przeciwnik nadal ma siłę, powinnaś wyciągnąć z tego wnioski. Co robisz źle?
– Nie wiem! Chciałam cię zaatakować raz i zakończyć to.
– Właśnie. Masz jakąś manię na tym punkcie, daję słowo. Nie ustalaj sobie żadnego schematu nie ma dwóch takich samych przeciwników i dwóch takich samych walk.




sobota, 12 sierpnia 2017

Granica Olimpu - Rozdział 9 — Złodziej



— Ignorujesz mnie — stwierdziła Afrodyta, poprawiając opadający złoty pas.
— Kwiaty — odparła obojętnie Atena.
— Kwiaty? — spytała zaciekawiona bogini miłości.
— Tak, kwiaty, nie twoje jakże przepiękne ciało. Zostałaś uchwycona już na wystarczająco wielu dziełach sztuki, by teraz niszczyć i moje.
Afrodyta parsknęła śmiechem, lecz nie odeszła ani na krok. Uspokoiła się i dopiero wtedy odrzekła:
— Ares zabił Zapomnianą Boginię.
— Podejrzewam, że nawet ludzie to usłyszeli. — Chwyciła się za podbródek, przychylając głowę na prawy bok. – Róże chyba były z tej strony… Dlatego proszę, o wielka pani — zwróciła się nagle do Afrodyty — przejść do tego, z czym do mnie przyszłaś. Może z tym samym, co do… Penelopy? Chociaż dlaczego miałabyś to zrobić, skoro los ludzi cię nie obchodzi, prawda?




środa, 9 sierpnia 2017

Biały Lotos - Rozdział 7.2 Zabawa



„Bądźcie czujni. Odrodzenie zaczyna szaleć”
Nie mogła wytrzymać tego widoku. Nie mogła znieść takiego traktowania małego dziecka. To było dla niej zbyt okrutne i wystarczające, aby złość ją opętała. Była tak wściekła, że już nic dla niej się nie liczyło, nie myślała już o konsekwencjach ani zakazach. Chciała dopaść Demensa i zadać mu taki sam ból. Czuła się, jak w amoku, a żyły zaczęły ją palić. Tego było za wiele. Wpatrywała się w ciało chłopca i nie mogła uwierzyć, że ktoś mógł tak go skatować. Tylko jedno słowo zaczęło krążyć w jej myślach.
Zabij.





wtorek, 1 sierpnia 2017

Star Hares - Rozdział 11 "Ciasto marchewkowe"



Nim wpadłem na coś zadowalającego byliśmy już na miejscu. Julia przyspieszyła kroku by z sarnią gracją wskoczyć po schodach na werandę. Wyciągnęła klucze z kieszeni swojego popielatego płaszcza i otwarła nam drzwi. Na naszych twarzach poczuliśmy ciepło próbujące wydostać się z wnętrza. Wraz z nim nadszedł do mnie interesujący zapach. Jakby znajomy a jednak trochę inny. Była to przyjemna woń ciasta marchewkowego. Wszedłem do domu niczym zaczarowany, by ujrzeć cudowny wypiek na stole w jadalni





czwartek, 20 lipca 2017

#16


Cześć!
Kochani Herosi, jak mija Wam czas wakacji? Sama jestem po małej drzemce i załatwianiu doroślackich spraw - niestety :/. Ale działamy!
Z radością informuję, iż na Administracji widnieje już podsumowanie czerwca i zapraszam do zerknięcia, bo rozdałam kolejne punkty. Do wzięcia są kolejne zadania na Tablicy.
Utworzyłam również świeżutką ankietę na miesiąc lipiec, a gorąco zachęcam do głosowania, bo to naprawdę prosty sposób na zdobycie punktów.

Tymczasem przedstawiam Wam nowych Herosów!


SmokobójcaAlenna
Gdy Imperium toczy wojna domowa, a mniejsze państewka próbują umocnić swoją pozycję, na kontynencie smoki stają się niechcianymi szkodnikami, które niszczą wioski i kradną złoto. Zawód smokobójcy staje się coraz bardziej zyskowny, a wielu próbuje swoich sił w starciu z gadami, jednak tylko nieliczni są w stanie zdobyć kilkuletnie doświadczenie. Erik sam siebie uważa za najlepszego w tej nietypowej profesji, jednak szybko okazuje się, że zabicie smoka jest dopiero początkiem jego problemów. Niespodziewanie staje się jednym ze świadków morderstwa i musi odkryć kto zabił starego bankiera.
Fantasy >>> Low


Projekt Griffin Griffin
Połączenie fantasy, kryminału i romansu. O młodej dziewczynie, beztrosko idącej przez życie aż do momentu, gdy zostaje ono wywrócone do góry nogami. Zostaje brutalnie wrzucona do świata, gdzie mityczne stworzenia beztrosko przechadzają się po świecie, zło po raz kolejny wygrywa wojnę, bo się lepiej sprzedaje niż dobro, a lokalny uniwersytet nawiedza seryjny morderca. No i jak tu się skupić na nadchodzących testach, gdy po kampusie szlajają się agenci FBI, a na dodatek okazuje się, że twoja najlepsza przyjaciółka jest córką samego Króla Piekieł?
Fantasy >>> Urban


środa, 19 lipca 2017

Iskra Duszy - Rozdział XV



„Cisza między nami niemiłosiernie mi ciążyła. Czułam, że należałoby coś powiedzieć, o czymś porozmawiać i choć miałabym całkiem długą listę tematów, nie do końca wiedziałam, jak ubrać w słowa wszystkie pytania i wątpliwości. Jak właściwie wygląda życie w OPF-ie? Co robicie? Jak to robicie? Ile jest takich ludzi jak wy? Byłam wściekła na siebie, bo choć to było ważne, bardziej nurtowało mnie jeszcze jedno: o co chodziło z wczorajszym pocałunkiem?
Ale o tę jedną rzecz, ponad wszystko, nie mogłam zapytać. Wyszłabym na idiotkę, małą głupiutką dziewczynkę, która wyobrażała sobie nie wiadomo co. A taką nie byłam i wcale sobie nic nie wyobrażałam – po prostu lubiłam wiedzieć, na czym stoję. Ale Seth by tego nie zrozumiał. 
Przyglądałam się kątem oka, jak wybiera segregator i siada z nim na podłodze, odgarniając to, co na niej leżało. Każdy jego gest był niedbały i nonszalancki, sprawiał wrażenie, jakby wszystko to robił od niechcenia – szczerze mówiąc, chyba nic mnie bardziej nie onieśmielało.”