"Nigdy nie proś magika o powtórzenie tej samej sztuczki. Rozszyfrujesz ją i cała magia pryśnie."Jonathan Carroll

sobota, 27 maja 2017

Biały Lotos - Szczur - one shot



Oblizała swoje miękkie wargi, czując słodki smak krwi, po czym uśmiechnęła się. W jej oczach chłopak widział całkowity obłęd oraz istne szaleństwo. Miał wrażenie, jakby patrzył w oczy samego demona, który tylko czeka, aby zadać ostateczny cios, a potem świętować nad jego ciałem w pełni radości. Cofnął się, dopóki nie dotknął plecami chłodnej ściany, co spotęgowały dreszcze na jego ciele. Już wystarczająco mocno nogi trzęsły mu się ze strachu, serce o mało nie wyskoczyło z piersi. Myślał, że lada moment dostanie prędzej zawału niż wytrzyma dłużej, stojąc oko w oko dziewczyną, która rozsiewała w powietrzu swoją aurę śmierci, tak bardzo przerażającą, że z trudem mógł łapać kolejny oddech.




wtorek, 23 maja 2017

Star Hares - rozdział 10 "Gwiazdy i przeznaczenie?"



"Oddałem mu śmiejąc się. W tamtej chwili czułem się jakbym nie siedział tam z Igorem a z najlepszym przyjacielem. Patrzyłem jak on zwija się ze śmiechu. Przypominał mi małe dziecko, które ktoś łaskotał. Było naprawdę miło. Mimo to poczułem, że muszę wstać. Spojrzałem przez okno. Na nieboskłonie lśniły tysiące gwiazd. Nie zważając na mróz, wyszedłem na zewnątrz i usiadłem na śniegu. Podziwiałem nieznane mi wcześniej konstelacje. Widok ten aż zapierał dech w piersiach. Pogoda była idealna do takich obserwacji. Bezchmurne niebo i dość czyste powietrze powodowały, że nic nie przeszkadzało mi w liczeniu jasnych światełek."





środa, 17 maja 2017

Zbudzeni - Rozdział 3



Wróciłem. Po trzydziestu latach samotnej tułaczki po świecie znów jestem w domu, z rodziną. W uścisku z Pierwszym. Co powinienem zrobić, powiedzieć? Przeprosić? Bogowie, powinienem, tak bardzo powinienem. Myśl, Leo, myśl. Co powiedzieć, co...
Uścisk słabnie. Pierwszy odsuwa się, jednak wciąż czuję ciepło jego rąk na plecach. Nie puszczaj, proszę. Odchrząkuję, próbuję...





wtorek, 16 maja 2017

Opowieści Kattys - Część III Rozdział 5 "Wzór i pomysły"



" W każdym razie, do pokoju weszła Leona zapukawszy najpierw w drzwi trzykrotnie.
- Jeśli nie chcesz zostać jeszcze większym dziwadłem, uważaj na tę książkę – stwierdziła z irytującym uśmieszkiem. – Ona naprawdę działa.
- Co? – zapytałem nie wiedząc o co może jej tym razem chodzić.
- How to become an Angel, czyli jak zostać aniołem… - tłumaczyła – tak bym to ujęła. Kupić ci już aureolkę?
- Chcesz mi powiedzieć, że niby po przeczytaniu tej książki zostanę aniołem?
- Może nie dosłownie. Za to będziesz wyglądał jak uroczy aniołek ze swoimi uroczymi skrzydełkami – dziewczyna widocznie się ze mnie naśmiewała. - Kiedy masz siedemnastkę?
- Nie wiem czy chcę wiedzieć, do czego zmierzasz – wymamrotałem pod nosem. – A tak w ogóle to dokładnie dzisiaj kończę siedemnaście lat…
- Co mówiłeś? Mów ty wyraźniej. – Leo wyglądała na strasznie niezadowoloną z mojego sposobu mówienia. – Powiedziałeś dzisiaj?"




sobota, 13 maja 2017

Podsumowanie

Witajcie Herosi!

Z radością pragnę Was poinformować, iż dokonałam podsumowania pierwszej edycji Tablicy zadań oraz kwietniowej ankiety. Jestem naprawdę szczęśliwa, że otrzymałam odzew od Was i tak chętnie braliście udział. 

Jeśli kliknęliście w link to zauważyliście, że podsumowanie znajduje się a nowej stronieUtworzyłam ją, aby móc swobodniej zarządzać Tablicą zadań, a także innymi akcjami czy też formalnościami. 

Zapraszam Was do podjęcia się świeżutkich wyzwań z tablicy oraz do głosowania w nowej ankiecie na miesiąc maj.


Gratuluję wszystkim, którzy w tych akcjach zdobyli punkty rankingowe, a trochę ich przybyło! :D

Pozdrawiam gorąco!



Granica Olimpu - Rozdział 6 — Blizna



Pavor raptownie odsunął dziewczynę od siebie. Znał Penelopę od piętnastu lat, jednak jeszcze nigdy nie usłyszał od niej tak szczerego „przepraszam”. Nawet gdy dopuściła się największego głupstwa, starała się zachować pozory niewinnej osoby, kończąc rozmowę wrednym żartem. Tym razem jednak, bez najmniejszego powodu, dziewczyna zdecydowała się przeprosić Pavora, choć sam mężczyzna nie znajdował w jej czynach niczego, co wymagałoby przeprosin.






niedziela, 23 kwietnia 2017

Otwórz oczy - 17.



Teraz czuję, jakby ktoś raz za razem uderzał mnie młotkiem w głowę. Jedna fala bólu przechodzi, nadchodzi następna. Otwieram oczy, ale cały czas jest ciemno. Za to migają mi jakieś ciemne kropeczki. Musiałem nieźle dostać. Zamykam je z powrotem i próbuję się skoncentrować.
Co się właściwie stało? Przypominam sobie, że szedłem po patyki na ognisko. Więc dlaczego nie dotarłem z powrotem? Gdzie ja tak w ogóle jestem? Jak się tu znalazłem?
Swędzi mnie nos, więc odruchowo podnoszę rękę, żeby się podrapać. Nie, chwila, próbuję podnieść rękę, ale nie mogę się poruszyć. Gwałtownie otwieram oczy, mrugam kilka razy, aby się pozbyć tych mroczków i kiedy już widzę w miarę normalnie, zauważam, że siedzę i jestem przywiązany do drzewa.