czwartek, 17 sierpnia 2017

Star Hares - rozdział 12 Zaskoczenia i niepewności



"Udało mi się ubrać i zjeść śniadanie bez spotkania z Igorem. Jego irytującą obecność zacząłem odczuwać dopiero w drodze do szkoły. W odróżnieniu od poprzedniego dnia taszczył on torbę sportową oprócz plecaka.

- Po co ci ta torba? – zapytałem. – Masz zamiar się przebierać w ciągu dnia?

- Tak, matole – odpowiedział nieuprzejmie. – Mam dziś trening po lekcjach. Jak chcesz, możesz zostać i popatrzeć jaki jestem wspaniały.

- Chętnie przyjdę, żeby zobaczyć jaki jesteś kiepski – zaśmiałem mu się w twarz. – Słyszałem, że ćwiczysz skoki. Nieważne jak daleko czy wysoko potrafisz skakać, ja jestem lepszy.

- To może sami się przekonamy? Och... nie możemy, bo nasz biedny zajączek skręcił sobie kostkę. – Jego słowa były pełne ironii.

- Dobra, muszę to jeszcze rozchodzić... Za to w sobotę możemy przekonać się kto jest lepszy.

- Jakie z was dziecuchy... - Idąca miedzy nami Julia kiwała zawiedziona głową.

- Biegać już możesz, więc może mały wyścig do szkoły? – zaproponował Igor. Przytaknąłem mu skinieniem głowy.

- Julia, trzymaj! – Obaj krzyknęliśmy i obrzuciliśmy dziewczynę naszymi torbami.

Szybko zostawiliśmy siostrę Igora za sobą. Braliśmy ten wyścig bardzo poważnie, co chwilę przyspieszaliśmy, żeby zgubić tego drugiego."




0 komentarze:

Prześlij komentarz