wtorek, 1 sierpnia 2017

Star Hares - Rozdział 11 "Ciasto marchewkowe"



Nim wpadłem na coś zadowalającego byliśmy już na miejscu. Julia przyspieszyła kroku by z sarnią gracją wskoczyć po schodach na werandę. Wyciągnęła klucze z kieszeni swojego popielatego płaszcza i otwarła nam drzwi. Na naszych twarzach poczuliśmy ciepło próbujące wydostać się z wnętrza. Wraz z nim nadszedł do mnie interesujący zapach. Jakby znajomy a jednak trochę inny. Była to przyjemna woń ciasta marchewkowego. Wszedłem do domu niczym zaczarowany, by ujrzeć cudowny wypiek na stole w jadalni





0 komentarze:

Prześlij komentarz